Jarosław Królewski, właściciel Wisły Kraków, skrytykował model funkcjonowania Wisły Płock i innych klubów Ekstraklasy. W swoim wpisie na platformie X zarzucił, że kluby te mają przewagę finansową, która nie zawsze idzie w parze z budowaniem trwałej wartości sportowej. - Umówmy się – jaki profesjonalny zawodnik, mając do wyboru nawet 50 tys. euro rocznie więcej, chciałby grać w Płocku, Lubinie czy Wrocławiu? W klubach, których istnienie często sprowadza się do drenowania środków mieszkańców tych miast, zamiast budowania realnej wartości sportowej, biznesowej czy społecznej. Trudno oczekiwać, że samymi pieniędzmi da się wygrać z ambicją, prestiżem i wizją rozwoju. - To jest rak polskiej piłki. Krótkoterminowo atrakcyjny sukces, jak każda prostytucja. Długoterminowo zwykła intelektualna patologia - dodał. Słowa Królewskiego błyskawicznie wywołały dyskusję w mediach społecznościowych. Część kibiców zgadza się z jego oceną modelu funkcjonowania niektórych klubów, inni zwracają uwagę na wyjątkowo ostry ton wypowiedzi. Przypomnijmy, że Wisła Kraków wróciła do Ekstraklasy po czterech sezonach spędzonych na jej zapleczu. Do elity powrócił również Śląsk Wrocław. W minionych rozgrywkach Wisła Płock zakończyła sezon na ósmym miejscu, natomiast Zagłębie Lubin uplasowało się pozycję wyżej.