W sobotę, Wisła Płock zagrał swój najbardziej oczekiwany mecz sezonu, stawiając czoła lokalnemu rywalowi, Wiśle Kraków. Nafciarze będąc gospodarzami na stadionie w Płocku, mieli wsparcie swoich wiernych kibiców. Od pierwszych minut meczu, Wisła Płock starał się narzucić własny styl gry, co szybko zaowocowało bramką Borysa Borowskiego w 15. minucie, co wprowadziło zastrzyk energii do drużyny. Więcej goli przyszło dzięki znakomitej pracy zespołowej, a Szymon Hamulić i Mariusz Bokhno również pokazali swoje umiejętności strzeleckie. Po przerwie Wisła, mimo starań, nie potrafiła odnaleźć rytmu i końcowo dała się zaskoczyć kolejnym golem na 3:0. Mimo, że Wisła zdołała strzelić kontaktową bramkę, Wisła Płock odpowiedział w sekundach, podkreślając swoją dominację. Mecz zakończył się wynikiem 4:1, co z pewnością poprawiło morale drużyny przed nadchodzącymi meczami.